#Biznes
Udostępnij
Udostępnij
5
Umieść na stronie

Leszek Balcerowicz o Polsce w strefie euro

– Europa nas nie wciąga do strefy euro, zwłaszcza po tym, co PiS zademonstrowało na forum UE – mówił były wicepremier. Gość "Onet Rano." dodał, że dołączenie do krajów posługujących się wspólną walutą jest "demonizowane" przez partię rządzącą. – Jarosław Kaczyński cytując wyrywkowe dane, próbował w kompromitujący dla siebie sposób udowodnić, że w strefie euro jest na pewno gorzej – stwierdził Balcerowicz, który podkreślił potrzebę "uzdrowienia finansów publicznych". – Większość ludzi rozumie, że rosnący dług publiczny to jest recepta na klęskę – komentował.

więcej
    Napisz Komentarz

    Popularne komentarze (126)

    ~podatnik : Czyli ze słów Balcerowicza wynika że gdy będziemy w strefie euro to dług publiczny nie będzie rósł.
    Czy Balcerowicz słyszał o teorii wspólnych obszarów walutowych R. Mundela, za którą to teorię Mundel otrzymał Nagrodę Nobla z ekonomii. Balcerowicz za teorię rozkradania narodu takowej nagrody nie dostał (może dlatego że autorem tzw. planu Balcerowicza był J. Sachs). Otóż teoria WOW mówi że aby wprowadzić na jakimś obszarze wspólną walutę to obszary te powinny być na podobnym poziomie rozwoju. Siła robocza powinna być mobilna (szybko zmieniać miejsce pracy), powinny być w podobnym cyklu koniunkturalnym.
    Te i inne warunki trzeba spełnić aby można było wprowadzić wspólny obszar walutowy. Jeśli się te zasady złamie to kraje centralne będą się rozwijać, a kraje peryferyjne będą się osłabiać. I co mamy: Niemcy i Francja mają się dobrze, a Portugalia, Hiszpania, Włochy, Grecja mają się całkiem źle. Gdyby Grecja miała swoją walutę to w dobie kryzysu nastąpiłoby osłabienie waluty greckiej, wówczas towary i usługi greckie byłyby stosunkowo tanie (w innych krajach) i wtedy można by łagodzić kryzys zwiększonym eksportem towarów i usług. Wtedy kraj wychodzi szybciej z kryzysu.
    A teraz pytanie do Pana Balcerowicza.
    Jeśli dwa kraje mają wspólną walutę i jeden kraj ma wysoką inflację więc należy podnieść stopy procentowe aby zahamować napływ pieniądza, a drugi kraj ma trudną sytuację i trzeba pobudzić gospodarkę obniżając stopy procentowe. Co ma zrobić Europejski Bank Centralny - jak ustawić stopy procentowe żeby pogodzić oba kraje. Ponadto czy pan Balcerowicz mówi głośno że wraz z wejściem do strefy euro wszystkie nasze rezerwy walutowe będziemy musieli wpłacić do kasy Europejskiego Banku Centralnego. Czy obywatele godzą się wpłacić miliardy euro do kasy EBC ? Czy ludzie mają tego świadomość ?
    PS
    I żeby nie było żem PIS-ior to dostrzegam też pozytywne strony wprowadzenia euro jak choćby spadek ryzyka kursowego w wymianie zagranicznej czy trudność w zaatakowaniu waluty euro w stosunku do waluty małego czy średniego kraju.
    16 mar 14:44 | ocena: 73%
    Liczba głosów:157
    73%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~august : Z wikipedii:
    "Od 1969 należał do PZPR, z której wystąpił w 1981 po wprowadzeniu stanu wojennego (...)
    W latach 1978–1980 pracował w Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR, gdzie zajmował się problematyką urynkowienia gospodarki socjalistycznej (...)"

    Z oficjalnej strony pana Balcerowicza:

    "Aktywność polityczna
    Leszek Balcerowicz jest architektem zmian ekonomicznych w Polsce, zainicjowanych w 1989 r. Stworzył plan i wdrożył odważne reformy stabilizacji i transformacji polskiej gospodarki po upadku komunizmu. (...)"

    Czyli aktywność polityczna tego pana zaczęła się dopiero w 1989 roku???
    Do PZPR dla zabawy wstąpił???
    16 mar 15:32 | ocena: 74%
    Liczba głosów:67
    74%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~sola : Balcerowicz, eugeniuszu ekonomiczny, daj spokój, twoje działania doprowadziły do ruiny nasz kraj, i wystarczy, można mnożyć przykłady działania tego osobnika na szkodę społeczeństwa, gospodarki i całego państwa polskiego, już śp. Lepper mówił, że musisz odejść, odszedłeś i niech tak zostanie, wprowadzaj swoje genialne reformy na Ukrainie, przykłady geniuszu ekonomicznego L.Balcerowicza:

    Spowodował 18-sto miesięczne (!) zamrożenie kursu dolara, przy równoczesnym, siegajacym 90% rocznie (!!), bankowym oprocentowaniu kapitału złotówkowego, co pozwoliło niebieskim ptakom całego globu przywieść nad Wisłę wagony dolarów, a kilkanaście miesiecy później wywieźć znad Wisły dwa i pół raza tyle (prawie 250%!!!).
    Za ten wymarzony "numer" cwaniacy Wschodu i Zachodu winni solidarnie wznieść panu Balcerowiczowi pomnik o wysokości Wieży Eiffla, i to ze szczerego złota, którego cieżar byłby lichym ułamkiem ich "doli". Historia ekonomii nie zna wiele finansowych "przekretów", które miały skale porównywalną.
    - Wychładzał gospodarkę podczas gdy należało ja podgrzewać.
    - Sprzedał polskie złoto (ponad 150 ton) kiedy było w absolutnym dołku cenowym. Polska straciła na tym ok. 2,5 mld dolarów.
    - Przeszedl w rozliczeniach zagranicznych z rozliczeń dolarowych na euro w momencie wprowadzenia euro, a wiec nieustabilizowanym kursie. Po tym euro spadło z $1,15 do $0,89. A wiec siła nabywcza polskiej rezerwy walutowej spadła o prawie 30%, czyli ok. 15 mld$.
    - Ostatnie jego posuniecia są wrecz fatalne. Przy prawie zerowej inflacji utrzymywanie stóp na tak wysokim poziomie jest czystym absurdem. W USA w podobnej sytuacji stopy spadły ponizej 2%.
    - Panu Balcerowiczowi pomyliły sie role jaką powinien spełniać pieniądz w gospodarce. Pieniądz ma spełniać służebną rolę względem gospodarki i rozwoju kraju a nie odwrotnie jak to sie zdaje panu Leszkowi B ."
    16 mar 15:34 | ocena: 72%
    Liczba głosów:88
    72%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    Pokaż więcej komentarzy