#Biznes
Udostępnij
Udostępnij
6

ZUS dla Ciebie: zwolnienie lekarskie do kontroli

Choroba czasem bierze górę nad obowiązkami zawodowymi i potrzebne jest zwolnienie. Bywa jednak i tak, że dokument wystawiony przez lekarza jest nadużywany przez pracowników. Z tego powodu ważne są kontrole ZUS dzięki którym, instytucja stoi na straży pieniędzy nas wszystkich zgromadzonych w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Są one istotne także z punktu widzenia interesu pracodawców.

więcej
    Napisz Komentarz

    Popularne komentarze (168)

    ~przeszlam swoje : Lekarz wyrzucal mnie na zwolnienie pare lat -mialam silna depresje i prawie nie funkcjonowalam po wieloletniej nerwowce jaka byla praca w korporacji. Pewnego dnia lekarz powiedzial ,ze jak nie pojde zaraz na zwolnienie to moze nigdy sie nie wylecze ,a prace i tak utrace. Bronilam sie ,bo takie zwolnienia sa dlugie ok pol roku i balam sie ,ze po ukonczeniu leczenia prace strace. Skonczylo sie tak ,ze na zwolnienie musialam pojsc po 5 latach walki z soba . Dopiero sie wowczas moj horror zaczal. Co miesiac komisja w Zusie ,podwazanie zasadnosci zwolnienia ,tyle stresu ,ze po kazdej komisji odchorowalam to przez tydzien. Oni w Zusie to jak wyrocznia i nie licza sie z niczym . Mowi sie ,ze trzeba miec glowe pod pacha to moze zobacza chorobe. Przez te nieustanne kontrole stracilam tyle nerwow ,ze moje leczenie nie bylo normalne ,nie wspomne ,ze balam sie wyjsc z domu ,bo gdyby mnie nie bylo moglabym rowniez mozliwosc leczenia utracic. Ta machina zusu i te kontrole to jest chore !
    16 mar 08:11 | ocena: 96%
    Liczba głosów:29
    96%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~PACJENTKA : Miałam miesięczne poszpitalne zwolnienie po operacji ortopedycznej. Zostałam wezwana do kontroli L-4.Poruszając się o kulach z nogą w gipsie dotarłam taksówką do ZUS-u przy ul. Pędzichów . Tam wezwała mnie pani "doktor", która po zapoznaniu się ze szpitalną dokumentacją zapytała o zdjęcia. Dałam jej 12 CD z kompletem zdjęć rtg, ale niestety pani nie mogła ich obejrzeć, bo nie miała komputera!!! Miała natomiast pretensje,że nie są to klisze.Potem koniecznie chciała zobaczyć operowaną nogę , (która była w gipsie!!!), więc stwierdziłam,że proszę bardzo, jeśli założy na miejscu nowy gips!. Po prawie 40 minutach pani uznała zwolnienie za zasadne, a w kasie wypłacono mi równowartość 2 biletów tramwajowych jako ekwiwalent za dojazd, mimo okazania paragonu za taksówkę. Naturalnie wrócić do domu musiałam znów taksówką. Ot, polska rzeczywistość!!!
    15 mar 20:30 | ocena: 94%
    Liczba głosów:147
    94%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~prawo rynku : To jest jedna strona medalu - znów o chorych wypowiada się ZUS i pracodawcy, A co na to sami zainteresowani? ZUS i Pracodawcy ciągle chcą karać i robić biznes na chorych. A co jeśli z grypą anginą chodzę do pracy? przysparzam tylko zysków i o tym się nie mówi. U nas pracodawca daje półtora wypłaty jeśli w czasie od urlopu do urlopu (14 dniowego (raz na rok)) nie choruje się powyżej dni 7 wtedy dodatek się należy... Efekty Wszyscy uzdrowieni a ci co mają grypę pokrywają to urlopem (by nie stracić dodatku w wysokości 1,5wypłaty).
    Metody ZUSu przypominają mi tresowanie Indyjskich słoni.... Bije się je tak długo aż przywykną, A nagrodą dla nich jest nie bicie....
    I takie podejście jest pracodawców i ZUSu bije się kontroluje i karze tak długo do póki pracownika się nie zajedzie, a jak się zajedzie to odmawia mu się świadczeń z powodu symulowania. Na końcu wmówi się pracownikowi to "PRACA CZYNI WOLNYM" za 2000zł/mc A ci co wymyślają te ustawy sami nie potrafią zrozumieć jak można przeżyć za 10.000 zł/mc nie pojmując czemu bity słoń unika pracy.
    15 mar 18:30 | ocena: 91%
    Liczba głosów:124
    91%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    Pokaż więcej komentarzy