#Biznes.100
Udostępnij
Udostępnij
9

Co może pracodawca?

Czytanie służbowej poczty pracownika, sprawdzanie służbowego komputera czy monitoring – to tylko niektóre działania, do których uprawniony jest pracodawca. Jakie jeszcze ma uprawnienia wobec swoich podwładnych?

więcej
    Napisz Komentarz

    Popularne komentarze (45)

    ~dnc do ~dzwon ze spiżu: Przedsiębiorca jest się jeśli samemu utrzymujesz się z pracy w swojej firmie. W momencie zatrudnienia choćby jednego pracownika stajesz się pracodawca. Nikt ci przecież nie każe zatrudniać ludzi. Możesz sam wykonywać wszystkie prace i obowiązki. Nie masz obowiązku zatrudniać nikogo. To jest Twoja decyzja. Prawo pracy i przepisy kodeksu pracy powstały m.in. dlatego, że nie ma równości pomiędzy pracownikiem i pracodawcą. Pracodawca jest stroną silniejszą. Stroną mająca więcej możliwości. Stąd wszelkie obostrzenia. Gdyby pracodawcy byli OD POCZATKU uczciwi wobec pracowników, to nie trzeba by było takich prawnych wybiegów, a i pracownicy byliby bardziej uczciwi. Pamiętaj. Tak jak traktujesz swoich ludzi, tak oni potem traktują Ciebie. Oczywiście zawsze mogą się znaleźć ludzie, którzy chcą Cię okłamać i oskubać. Ale od tego jest prawo by wymagać od pracowników, ale i od samego siebie.
    31 sty 07:13 | ocena: 82%
    Liczba głosów:39
    82%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~feniks : pracodawca wynajmuje na 8 lub 10 godzin dziennie czas pracy pracownika do własnych potrzeb i ma prawo wiedzieć jak wykorzystany jest ten czas, za który płaci- co w tym dziwnego?. Tylko w krajach postkomunistycznych pozostała tradycja:"czy się stoi czy się leży dwa tysiące się należy", a klany rodzinno- partyjne zatrudniane w administracji samorządowej i rządowej wsadzają na stołki z układu ludzi nie po to aby pracowali- tylko żeby pensję brali.
    31 sty 09:02 | ocena: 85%
    Liczba głosów:14
    85%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~Basia do ~Oj: Otóż to.
    W ubiegłym roku przyszła do pracy dziewczyna z doświadczeniem, podobno mająca głowę na karku.
    Pierwszy tydzień był ok, to znaczy tak mi się wydawało, nie miałam zwyczaju sprawdzać komputerów pracowniczych.
    Coś mnie jednak tknęło i okazało się że "pracownik" czyści historię na bieżąco i dało mi to do myślenia.
    I co? Na tapecie zamiast pracy standardem był Facebook i rozmowy z koleżanką z poprzedniej firmy a w międzyczasie wyszukiwanie zleceń dla męża na olx.
    I za tą "pracę" chciała i miała 6 tys zł brutto. (wszystkie składki, podatki itp)
    Wywaliłam na zbity pysk jak najszybciej, a jej pracą zajęłam się sama. I dobrze na tym wychodzę :)
    W międzyczasie skontaktowałam się z jej poprzednim pracodawcą i ten pan miał jedną opinię na jej temat - trzymać się z daleka. Dużo gada, nic nie robi.
    Pozdrawiam pani Agnieszko, niech się pani nie chowa z obecnym zatrudnieniem :) Bardzo chętnie wystawię pani referencje :))))))
    31 sty 08:03 | ocena: 70%
    Liczba głosów:34
    70%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    Pokaż więcej komentarzy