#CNN
Udostępnij
Udostępnij
54

Ostatnie przemówienie Michelle Obamy

Michelle Obama zachęcała wczoraj w swym ostatnim oficjalnym wystąpieniu młodych Amerykanów do kontynuowania nauki na wyższych uczelniach. Wzywając, aby nie byli przestraszeni, lecz zdeterminowani, przyrzekała, że zawsze ich będzie wspierać. Pierwszej Damie USA ciężko było ukryć wzruszenie i łzy.

- Wzmacniajcie się dzięki dobremu wykształceniu. Potem wykorzystajcie tę wiedzę do budowy kraju wartego waszych poświęceń. Bądźcie przywódcami dającymi przykład, wypełnieni nadzieją. Nigdy się nie bójcie. Wiem, że będę z wami, dopingując was, starając się was wspierać, przez resztę mojego życia. I wiem, że to prawda dla każdego, który tutaj dzisiaj jest. Także dla wychowawców i orędowników, którzy codziennie rano wstają i bardzo ciężko pracują, by kształcić naszą młodzież - mówiła Obama.

Pierwsza Dama wyraziła też swoją wdzięczność dla wszystkich, którzy przyczyniają się do wzrostu i budowy wspólnego dobra. - Jestem bardzo wdzięczna wszystkim za ich pasję, oddanie i ciężką pracę na rzecz kolejnych pokoleń. I myślę, że nie ma lepszego sposobu, aby zakończyć mój czas na stanowisku Pierwszej Damy. Więc chcę zakończyć dzisiejszy dzień mówiąc proste dziękuję. Dziękuję za wszystko, co robicie dla naszych dzieci i dla naszego kraju. Bycie waszą Pierwszą Damą to największy zaszczyt w moim życiu i mam nadzieję, że dałam wam powody do dumy - zwróciła się do zgromadzonych Michelle Obama.

- Jeśli zawsze w światłach rampy pozostaną zawodowi sportowcy, artyści, lub gwiazdy Hollywood i jeśli będą to jedyne osiągnięcia, które celebrujemy, to dlaczego mielibyśmy kiedykolwiek oczekiwać, że dla dzieci szkoła stanie się priorytetem – ostrzegała Michelle Obama, która ukończyła prawo na uniwersytecie Harvarda.

W swym wystąpieniu wiązała zachowanie i ochronę wolności młodych ludzi z dobrym wykształceniem. Dzięki temu bowiem – jak zaznaczyła - mogą być aktywnymi i produktywnymi obywatelami. Przekonywała zarazem, że nie powinni tracić nadziei, nawet w obliczu nieuchronnych przeszkód.

- To jest nasza fundamentalna wiara w siłę nadziei, która pozwoliła nam wznieść się ponad głosy zwątpienia i podziału, gniewu i strachu z którymi spotykaliśmy się w naszym życiu i w życiu tego kraju. (…)Miejmy nadzieję, że jeśli będziemy pracować wystarczająco ciężko i wierzyć w siebie, możemy spełnić nasze marzenia, niezależnie od ograniczeń, które mogą nam narzucać inni – mówiła Pierwsza Dama.

Michelle Obama zyskała sobie uznanie większości społeczeństwa. W sondażach miała lepsze notowania niż prezydent Obama.

- Kiedy ludzie widzą nas takimi, jakimi naprawdę jesteśmy, to być może, też ich to zainspiruje, aby wznieść się na szczyt swoich możliwości – mówiła przypominając swojego ojca, który pracował w elektrowni wodnej z nadzieją, że jego dzieci pójdą do college’u i zdobędą szanse życiowe o jakich sam nawet nie marzył. Jak dodała, taką nadzieję trzeba przekazywać młodzieży, ponieważ posuwa to kraj do przodu.

(sp/ PAP)

więcej
    Napisz Komentarz

    Popularne komentarze (468)

    ~Adam do ~Jimmie: Jeden z wielu,którzy nie spełnili deklaracji wyborczych,np, nie zlikwidował więzienia w Guantanamo,nie wprowadził pełnego ubezpieczenia zdrowotnego,nie zażegnał żadnej wojny,nie zlikwidował ISIS,,uzbrajał"opozycję: w Syrii,będąc w Warszawie był przekonany że jest w Czechach,etc,etc,
    7 sty 10:03 | ocena: 94%
    Liczba głosów:492
    94%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~Adam do lekarzniezwarszawy(2): Dla przeciętnego Polaka nie ma żadnej różnicy kto rządzi w USA,Jako kraj z III ligii jesteśmy idealnym partnerem by kupować broń 'made in USA" za grube miliardy i by wydawać następne miliardy na utrzymanie pancernej brygady..wierząc w zagrożenie ze strony Putina i wierząc,że zakupiony sprzęt miałby jakikolwiek wpływ na działania wojenne.
    7 sty 13:37 | ocena: 87%
    Liczba głosów:158
    87%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~aneta : W swoim życiu widziałam już kilku amerykańskich prezydentów którzy żegnali się ze swoim stanowiskiem ale nigdy żaden z nich nie robił tego w tak żałosny i żenujący sposób jak obecny .... on i jego rodzina zachowują się tak jakby dziecku nagle odebrano jego ulubioną zabawkę, pozbawiono kieszonkowego i priorytetów u rodziców a ono w żaden sposób nie może tego zrozumieć.... małe to i żałosne..
    7 sty 12:35 | ocena: 83%
    Liczba głosów:212
    83%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    Pokaż więcej komentarzy