#CNN
Udostępnij
Udostępnij
203

Poruszający apel mieszkańców Aleppo do świata

Ludzie przebywający w Aleppo wysłali poruszającą wiadomość. Na ich twarzach odbija się desperacja, wyczerpanie i smutek. Świat zostawił ich samych. "Po co ONZ? Po co prawa człowieka?" - pytają w dramatycznym przesłaniu. "Podlegamy stopniowej eksterminacji. Nasz apel, apel ludzi, którzy jeszcze przetrwali w Aleppo, kierujemy do całego świata" - mówią.

"Nie ma sensu zastanawiać się, co można było zrobić. Wciąż jeszcze możesz nam pomóc" - mówią i proszą o pomoc społeczność międzynarodową, władze największych krajów świata oraz każdego człowieka dobrej woli.

Mieszkańcy apelują o "uziemienie sił powietrznych kontrolowanych przez rząd Asada, które sieją zniszczenie i śmierć, lub wykorzystanie kanałów dyplomatycznych, by powstrzymać bombardowanie Aleppo przez siły rządowe i Rosjan".

"Prosimy kraje świata, kraje Zachodu, o zrzuty pomocy humanitarnej, w końcu amerykańskie samoloty stacjonują niedaleko naszego miasta. Jesteśmy mieszkańcami wschodnich dzielnic miasta i pomoc humanitarna jest nam bardzo potrzebna. Społeczność międzynarodowa będzie odpowiedzialna za konsekwencje przedłużającego się bombardowania. Mamy nadzieję, że świat usłyszy nasz apel i Aleppo zostanie uratowane" - mówią zdesperowani mieszkańcy na nagraniu opublikowanym w sieci.

Demonstracja przed Ambasadą Rosji w Warszawie

W Syrii od 2011 roku trwa wojna. Strony konfliktu nie mogą dojść do porozumienia, a społeczność międzynarodowa wydaje się bezradna. Walki toczą się między siłami prorządowymi wspieranymi przez Rosję i Iran oraz Syryjską Koalicją Narodową, wspieraną przez USA, Francję i Wielką Brytanię. W konflikcie zginęły już setki tysięcy osób.

Jutro o 16:30 przed Ambasadą Rosji w Warszawie odbędzie się demonstracja. Zebrani będą protestować przeciwko przeprowadzanym przez Rosję nalotom na Aleppo. W ostatnich dniach przybrały one niespotykaną dotąd skalę. Do udziału w pikiecie zachęcają wszystkich chętnych Fundacja Wolna Syria i partia Razem.

Organizatorzy demonstracji chcą wyrazić swój sprzeciw wobec działań Rosji. Wsparcie udzielane dla syryjskiego reżimu przez Kreml pozwala armii Baszara al-Asada odnosić zwycięstwa i prowadzić dalsze działania zbrojne.

ONZ czeka na zgodę Rosji i Syrii na dostawy humanitarne do Aleppo

Tymczasem ONZ czeka na zielone światło Rosji i Syrii dla wznowienia pomocy humanitarnej i ewakuacji rannych ze wschodnich dzielnic Aleppo kontrolowanych przez rebeliantów - powiedział Jan Egeland kierujący grupą roboczą ONZ ds. pomocy humanitarnej.

- Mamy nadzieję, że dostaniemy zielone światło zarówno ze strony Rosji, jak i syryjskiego rządu. Dzisiaj był pozytywny sygnał ze strony Rosji - powiedział Egeland, dodając, że było to "ustne poparcie". Wyraził nadzieję, że operację uda się rozpocząć w najbliższych dniach.

"Izolowani, zagłodzeni, bombardowani i pozbawieni pomocy"

W Syrii liczba osób przebywających w oblężonych miejscach wzrosła do blisko miliona - alarmował na początku tygodnia przedstawiciel ONZ ds. humanitarnych Stephen O'Brien. Brakuje żywności, leków i paliwa, nie dociera żadna pomoc.

Chodzi o różnej wielkości strefy, które działaniami wojennymi zostały całkowicie odcięte od świata zewnętrznego. Żadnego dostępu do nich nie mają agendy i organizacje dostarczające pomoc humanitarną.

Rok temu liczba mieszkańców takich stref wynosiła 394 tys.; pół roku temu - 487 tys.; obecnie jest to 974 tys. - podał O'Brien. Znajdujący się tam ludzie są "izolowani, zagłodzeni, bombardowani i pozbawieni pomocy medycznej i humanitarnej, co ma ich zmusić do poddania się albo ucieczki" - mówił.

- To rozmyślna taktyka, okrutna forma zbiorowej kary - dodał. Jego zdaniem, odpowiedzialne są za to przede wszystkim siły reżimu syryjskiego prezydenta Baszara el-Asada.

Taktyka ta jest stosowana "w straszliwy sposób przez stronę konfliktu, która przede wszystkim powinna bronić i chronić własnych obywateli, nawet tych, którzy mają inne poglądy niż ich przywódcy" - powiedział O'Brien. Wyraził ubolewanie, że członkowie Rady Bezpieczeństwa - gdzie prawem weta dysponuje Rosja wspierająca syryjski reżim - nie są w stanie zakończyć stanów oblężenia, w wyniku których cierpią ludzie w Syrii.

Rada Bezpieczeństwa regularnie zbiera się, by debatować nad sytuacją humanitarną w Syrii, zwłaszcza w kontrolowanych przez rebeliantów wschodnich dzielnicach Aleppo, gdzie w skrajnie trudnych warunkach mieszka co najmniej 250 tys. osób.

Tuż przed posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa ambasador Francji przy ONZ Francois Delattre powiedział, że sytuacja w Aleppo "jest straszna i katastrofalna". Oskarżył reżim Asada o to, że prowadzi "wojnę totalną w celu odbicia Aleppo za wszelką cenę".

Ambasador Wielkiej Brytanii Matthew Rycroft uznał z kolei, że bombardowania Aleppo, prowadzone przez siły syryjskie i rosyjskie, to barbarzyństwo.

(RC)

więcej
    Napisz Komentarz

    Popularne komentarze (467)

    ~Jacek do tw 1x: Żałosny apel, ale za to jak łatwo tej garstce ludzi przyszło znaleźć się w największych mendiach. Ja od pięciu lat obserwuję tę wojnę i widziałem najgorsze rzeczy jakie człowiek może zrobić drugiemu, z obcinaniem głów włącznie. Wszystko przeważnie w Internecie, w dużych mediach rzadko. Były przerażające skargi, wzruszające apele, ale mało kogo to obchodziło. Dopiero teraz, jak "obcinacze głów" z an Nusra tracą ostatnie pozycje w Aleppo, nagle komuś się żal zrobiło zwykłych ludzi.
    24 lis 16 20:49 | ocena: 92%
    Liczba głosów:398
    92%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~Jacek do ~A.: Żałosny pajacu, miałeś 5 lat żeby uronić łzę. Ja przez te 5 lat chociaż coś zrozumiałem i przyjąłem do wiadomości prawdę, której nigdy bym się nie spodziewał jako człowiek kiedyś tak zafascynowany "wielką Ameryką". Zrozumiałem i znienawidziłem - nie zwykłych jankesów, bo mi ich tylko żal - ale tej mafii, która nimi rządzi a oni się tym jeszcze szczycą. Ta nienawiść to mój niewielki wkład w naprawę tego świata i wcale się jej nie wstydzę. A ludziom w Syrii będzie lepiej dopiero wtedy, gdy ostatni zbój nasłany przez USA zginie.
    24 lis 16 21:52 | ocena: 89%
    Liczba głosów:216
    89%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    neoconstantine(2) : Za przeproszeniem, ale oblężenie Aleppo to wewnętrzna sprawa Syryjczyków. Skoro jednak wtrącili się Amerykanie (nie proszeni), to wtrącili się też Rosjanie (poproszeni). Panowie dziennikarze nie nabiorą wszystkich czytelników, na wstrząsające zdjęcia wydobywanych spod gruzów dzieci. Bo w oblężonym Mosulu też są dzieci i też na pewno pod gruzami; z tym, że o mieszkańcach tego drugiego co do wielkości irackiego miasta, panowie dziennikarze ... zapomnieli! Bo od tygodnia nic nie słychać o walkach w tym mieście.
    24 lis 16 21:29 | ocena: 91%
    Liczba głosów:235
    91%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    Pokaż więcej komentarzy