#CNN
Udostępnij
Udostępnij
0

Syryjczycy opuszczają Aleppo. Większość nie ma dokąd iść

ONZ opisując sytuację a Aleppo mówi jasno: tam człowieczeństwo przestało istnieć. Mieszkańcy stolicy Syrii masowo opuszczają miasto. A większość z nich nie ma dokąd iść.

więcej
    Napisz Komentarz

    Popularne komentarze (38)

    ~cambio do ~emeryt: Soros już pędzi z pomocą!!!

    Partia Razem, pod flagami działających w Syrii organizacji uznanych przez ONZ za terrorystyczne, przeprowadziła trzy tygodnie temu pod ambasadą Rosji pikietę. Pikieta rzekomo była skierowana przeciwko nalotom rosyjskich sił powietrznych na Aleppo, faktycznie zaś wspierała terroryzm i amerykański imperializm.

    Chyba ze wstydu (bo co to za lewica, która wspiera imperializm?) piątkowa pikieta partii RAZEM odbyła się nie przed dobrze widocznym wejściem do ambasady, ale na nieoświetlonym parkingu pod konsulatem. Nie podnoszono tez w górę partyjnych fioletowych flag, a wódz Adrian Zandberg, nie przemawiał, choć był na miejscu, ale skrywał się w cieniu.

    Zamówione – wykonane? Nie mówiąc już o tym, że od dwóch tygodni naloty zostały wstrzymane, a rząd syryjski utworzył 7 humanitarnych korytarzy, którymi ludność cywilna mogłaby opuścić miasto. Niestety nie pozwalali na to terroryści i "umiarkowani" terroryści sprzymierzeni z Amerykanami.

    Do próbujących się wydostać z miasta ludzi, strzelali. Stale ostrzeliwali też dzielnice wyzwolone już przez wojska rządowe z rąk terrorystów.

    Aktywiści partii „Zmiana” zorganizowali kontr pikietę przeciw wspieraniu terroryzmu i imperializmu.
    https://pl-pl.facebook.com
    https://www.youtube.com
    14 gru 16 17:08 | ocena: 100%
    Liczba głosów:14
    100%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~komunikat specjalny : Jak nie mają gdzie ?? Arabia Saudyjska, Katar, ZEA - tam są miliardy dolarów z ropy, cieplejszy klimat niż w Europie, ta sama kultura i religia - w Arabii jest szariat tak rozchwytywany przez wielu walczących z Asadem ....
    Strefy NO GO w zachodnioeuropejskichpokazują że błędem jest to co się robi ... tam rdzenni Europejczycy nie są mile widziani
    Gdybym nie miał gdzie mieszkać lub był głodny to dziękowałbym za kawałek "kąta" i za choćby chleb z masłem ... Gdy ktoś idzie do czyjegoś domu to trzyma się zasad panujących w tym domu, szanuje domowników, docenia ich gościnę.

    http://mieczducha888.blogspot.com

    14 gru 16 16:53 | ocena: 94%
    Liczba głosów:19
    94%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~marzan do ~malo lata: Jak to - nie wrócili? Wracali. Choć mniej, bo w odróżnieniu od Aleppo w Warszawie nie było tylu stojących domów, gotowych do zamieszkania. Ale wracali. Z tym, że oni musieli wracać, bo ich przedtem silą wysiedlono i to niekiedy naprawdę daleko. A ci państwo z Aleppo nadal są w Aleppo, tyle że jak rozumiem po stronie frontu po której rządzi Asada a nie islamiści. Co więcej - spora część tych ludzi tyko dlatego dawno temu z miasta nie wyjechała, że im tam, w ich mieście i własnych domach, było lepiej. Nie dajmy się zmylić pozorom - Aleppo to nie Warszawa, gdzie w powstaniu zginęło coś około 200 tys ludzi a większość domów legła w gruzach. W całej Syrii, a kraj to trochę większy od jednego Aleppo, w czasie wojny zginęło może 300, może 400 tys ludzi. W Aleppo znacząco mniej. Tam się po prostu DAŁO ŻYĆ. Ryzykownie, ale gdzie nie jest ryzykownie, gdy w kraju wojna domowa i sąsiad może ci w każdym momencie nóż wsadzić w plecy, bo trzyma z inną stroną?
    14 gru 16 17:56 | ocena: 87%
    Liczba głosów:8
    87%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    Pokaż więcej komentarzy