#CNN
Udostępnij
Udostępnij
63

Twarzą w twarz z ISIS. CNN w tajnym więzieniu dla bojowników

Kilka tygodni temu byli jeszcze członkami ISIS. Propagowali ideologię bojowników, pomagając organizacji w przygotowaniu ofensywy, w której zginęło 96 osób. Dziś odcinają się od tej grupy, ale staną przed kurdyjskim sądem. Ekipa CNN weszła za mury tajnego więzienia w Iraku, gdzie trzech więźniów zgodziło się na rozmowę.

Laith Ahmed był jednym z bojowników ISIS. Gdy dwa lata temu tzw. Państwo Islamskie zajęło jego wioskę, a on przyłączył się do ich oddziału. – Nie umiem czytać ani pisać. Wszystko, co zrobiłem, było błędem – wyznaje.

20-letni Akram Ahmed był odpowiedzialny za działania rozpoznawcze. Spodobały mu się hasła religijne głoszone przez ISIS, ale trzymał się na uboczu. Został poproszony o nagranie najważniejszych strategicznie miejsc w okolicy, wszystkie te punkty zostały następnie zaatakowane. – To wszystko moja wina. Wciąż o tym myślę – mówi w rozmowie z CNN.

Abdelrahman al-Azy był finansistą. Rok temu złożył przysięgę na wierność ISIS. Był kurierem, który dostarczał bojownikom i ich rodzinom środki pieniężne. Pewnego dnia zawiózł jednego z bojowników na akcję bojową.

W tajnym więzieniu położonych w północnej części Iraku znajduje się około 1000 osadzonych. Wszyscy zostali oskarżeni o wspieranie ISIS.

(MWL)

więcej
    Napisz Komentarz

    Popularne komentarze (134)

    ~moim zdaniem : Teraz jeden woził pieniądze, inny robił zdjęcia a jeszcze inny gotował zupę dla bojowników ISIS. Kłopot w tym, że złapano ich podczas akcji bojowych z bronią w ręku. Teraz wszyscy starają się przekonać że są niewinni ale podczas obcinania głów bili brawo i krzyczeli allah ak-bar. Nie wierzę w ich ani jedno słowo. Teraz są więźniami a byli po to by zabijać w najbardziej brutalny sposób i czerpać z tego radość. Gdyby ich nie złapano, nadal obcinaliby głowy.
    23 lis 16 14:02 | ocena: 97%
    Liczba głosów:146
    97%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~Barto do ~moim zdaniem: Wladze powinny wziac przyklad z gen. Pershinga ktory to bardzo szybko uporal sie z islamskim ekstremizmem na filipinach. Po ujeciu 200 bojownikow zebrano ich na placu i kazano wykopac dol, nastepnie zabito kilka swin i zebrano ich krew. 100 pojmanych ustawiono przed dolem a pluton egzekucyjny zanurzyl pociski karabinowe w swinskiej krwi. Rozstrzelano ta setke a ich ciala polano ta krwia i resztkami swin. Pozostalych zwolniono aby opowiedzieli co widzieli. Przez 80 lat na Filipinach byl spokoj.
    23 lis 16 15:38 | ocena: 90%
    Liczba głosów:41
    90%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~Jack do ~Psychiatra: To Koran wbijany do głowy od najmłodszych lat, dzień w dzień. Świat działa tak jak kazał Allah, a przekazał Prorok Mahomet. Mahomet też był analfabetą, miał 6-letnią żonę, uczestniczył w gwałtach na brankach, brał udział lub nakazał eksterminację w 70 przypadkach. To jest wzór, który MUSI naśladować każdy muzułmanin. Co robił Mahomet - jest dozwolone i zalecane każdemu muzułmaninowi. Dżihad to obowiązek. Tak Koran lasuje mózg.
    23 lis 16 17:06 | ocena: 93%
    Liczba głosów:33
    93%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    Pokaż więcej komentarzy