#DeutcheWelle
Udostępnij
Udostępnij
4

Słynna historia o 28 bohaterach drugiej wojny światowej to blef?

Państwowe Archiwum Federacji Rosyjskiej opublikowało ukrywane przez dziesięciolecia dokumenty na temat losów rzekomo poległych w 1941 roku 28 żołnierzy 316 Dywizji generała Panfiłowa.

(NZ)

więcej
    Napisz Komentarz

    Popularne komentarze (115)

    ~WM : A jak piszą historię Niemcy?? Polacy są wytarci ze stron niemieckich książek historycznych, na ile się da. Autorowi książki "Pancernik Bismarck", von Muellenheim-Rechbergowi, b. oficerowi pancernika, najwyższemu rangą który ocalał (a ocalało chyba dwóch) nie przeszło przez gardło, tj. palce przy pisaniu, podanie tego, że Piorun był polskim niszczycielem; to podano dopiero drobnym druczkiem w przypisach. Autor skł amał nt losu swego brata, napisał, że ten "zginął w kampanii w Polsce dowodząc eskadrą". Tylko data: 21 października 1939, 2 tygodnie ! po zaprzestaniu działań bojowych. Zginął w jakimś wypadku, kto wie, może samochodowym i na kacu po przepijaniu zrabowanego polskiego mienia.
    Polskie dywizjony myśliwskie i bombowe też są wytarte z niemieckiej wersji historii II wojny, Niemcy nien awidzą podać, że wciry dostawali od Polaków, że w 1941 w kilku rajdach 1000 bombowców na któreś duże miasto w Niemczech zachodnich, rutynowo uczestniczyło ponad 100 polskich bombowców z RAF, co 9-ty był polski. Czy że pod koniec wojny 3 ! polskie armie walczyły na terenie Niemiec.
    Niemcy w paszkwilu 'nasze matki, nasi ojcowie" w fałszywej scenie "pociągowej" zniesławili AK, ale nie podali prawdy, jakimi hordami nieraz okradali polskich pasażerów pociągów przyjeżdżających do Lublina (z terenów wiejskich), z mięsa i wędlin, które kradli Polakom, ale i armii niemieckiej, bo powinni skonfiskowane produkty oddać do kotła garnizonowego, a oni przywłaszczali (w tym oficerowie) i wysyłali rodzinom do Niemiec.
    2 sty 09:48 | ocena: 87%
    Liczba głosów:24
    87%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~oto prawda : No tak, 28 panfiłowców to mit. I prawdę powiedziawszy niewiele mnie to obchodzi. Co innego ci którzy polegli zdradzeni o świcie (chyba coś 10 przed południem była) strąceni bombą termobaryczną, w trzech wybuchach, pośród rozpylonego helu i sztucznej mgły z samowara, samolotem którego aparatura oślepiona została przez broń elektromagnetyczną, a kadłub pękł niczym gotująca się parówka. Tych, którzy przeżyli dobiła postać w czubatej czapce z wielką czerwoną gwiazdą ze służbowego nagana. A wszystko to przez Putina i Tuska i na nic się nie zdadzą bajeczki o pancernych, przeciwlotniczych brzozach zasadzonych przez Stalina z Berią. To wszystko przecież szczera prawda. Kto nie wierzy niech zapyta Antoniego M. lub jego zaufanego Misiewicza.
    2 sty 09:44 | ocena: 80%
    Liczba głosów:46
    80%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~oto bohater do ~oto prawda : Nie możemy też zapomnieć o bohaterskich czynach Naczelnika Prezesa Jarosława Zbawiciela, który już pod Cedynią dał odpór niemieckim hordom, potem powtórzył to samo pod Grunwaldem, a w 1920 pogonił bolszewika spod Warszawy aż się kurzyło. Dzięki niemu w 1989 r. padła komuna, bo działał tak zakonspirowany, że nawet straszne SB go nie internowało. A teraz prowadzi swój lud od zwycięstwa do zwycięstwa nie bacząc na powarkiwania różnych zdrajców, zaprzańców i innych zaplutych karłów i kundli reakcji.
    2 sty 09:52 | ocena: 74%
    Liczba głosów:27
    74%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    Pokaż więcej komentarzy