#DeutcheWelle
Udostępnij
Udostępnij
24

Szkocja: 70 proc. przeciw Brexitowi. "To kwestia tradycji"

Ponad 70 proc. Szkotów opowiada się przeciw Brexitowi. Ma to nie tylko historyczne powody, ale także i gospodarcze. Brytyjskie referendum unijne odbędzie się 23 czerwca.

Jako Szkot czuję się Europejczykiem – mówi bohater reportażu "Deutsche Welle" Alan Waldron. – Nie podoba mi się pomysł, by być tylko Brytyjczykiem – dodaje. Waldron zajmuje się produkcją tradycyjnych szkockich dud. Dla niego wyjście z UE oznacza problemy w prowadzeniu interesów.

Okazuje się, że zdanie Waldrona podziela 2/3 Szkotów. Tak wynika z ostatnich sondaży. Zdaniem szkockiego dziennikarza Mure'ego Dickiego niechęć wobec Brexitu to, w przypadku Szkotów, kwestia tradycji. – Jesteśmy mocniej związani z kontynentem niż Anglia. Tak jest już od stuleci – mówi. Warto też pamiętać, że Szkoci zdecydowali o pozostaniu w Wielkiej Brytanii jedynie minimalną ilością głosów.

(br)

więcej
    Napisz Komentarz

    Popularne komentarze (250)

    Greebo : No, referendum już za miesiąc. Mam nadzieję że Brexit dojdzie do skutku - miłoby było żyć w kraju wolnym od Unijnych dyrektyw, gdzie ogórek jest ogórkiem, ślimak ślimakiem, ryba - rybą, a gruszki nie muszą być okrągłe.

    W ostatnim miesiącu ciężar debaty przesunął się z kwestii imigracji na regulacje ograniczające rynek oraz na deficyt demokracji w instytucjach unijnych. Trzeba być wybitnie upośledzonym, by nie widzieć że przynajmniej cześć argumentów wysuwanych przez obóz zwolenników wyjścia z UE ma sens. Szkoda, że w Szkocji ludzie glosują 'przeciwko Anglikom' zamiast samodzielnie myśleć.

    Te same argumenty dotyczą Polski - obecna Unia nie jest tą samą unią do której wstępowaliśmy w 2004 roku. Być może Polacy równiez powinni dostać szansę wypowiedzenia się w referendum, czy chcą być częścią Stanów Zjednoczonych Europy, z rządem w Brukseli, parlamentem w Strasbourgu i Królową w Berlinie.
    23 maja 16 13:24 | ocena: 100%
    Liczba głosów:440
    37%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    Greebo do ~Juzek. : Ty naprawdę nie widzisz problemu we wprowadzaniu unijnej dyrektywy dotyczącej kształtu ogórka? Czy urzędnicy zarabiający średnio 4 000 EUR/m-c nie mieli ważniejszych spraw do załatwienia? Po co nam ta cała biurokracja? A może chcesz nam powiedzieć, że wspólny rynek to obecnie najbardziej zaawansowana, najbardziej konkurencyjna i pro-rozwojowa gospodarka na świecie?

    Zrozum kolego, że proponowany przez UE model gospodarczy, gdzie każda dziedzina życia jest regulowana tysiącami dyrektyw, zwyczajnie nie działa. Europejskie firmy upadają, mamy gigantyczne bezrobocie, brak szans, perspektyw, ogromne zadłużenie i zerowy lub ujemny wzrost gospodarczy. Ludzie na wyspach to widzą i dlatego będą głosować za wystąpieniem z tej anachronicznej organizacji.

    Jak jest poza Unią? Zamiast sprawdzać na Ukrainie, sprawdź w Szanghaju, Korei Płd., Kanadzie, Szwajcarii czy Norewgii.

    Obecnie Unię wspierają jedynie Ci, którzy szukają stabilnej, bezpiecznej, dobrze płatnej posady, która nie wiąże się z żadną odpowiedzialnością. Polscy posłowie (co by o nich nie pisać) odpowiadają przed swoimi wyborcami, którzy mogą ich usuna z urzędu. A przed kim odpowiadają członkowie Komisji Europejskiej, której dyrektywy stosowane są wprost we wszystkich krajach wspólnoty? Glosowałes na tych ludzi? Rozumiesz jaki mechanizm doprowadził pana Junckera na obecnie zajmowane stanowisko?
    23 maja 16 14:05 | ocena: 100%
    Liczba głosów:122
    49%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~Jizz do ~Juzio: Kpisz czy o drogę pytasz? Przykład paliw, gdzie to prawo unijne ustala minimalne obciążenia podatkiem akcyzowym (w c w Polsce wlicza się też tzw. opłatę paliwową) i to hurtowo dla wszystkich państw UE, wymusza wliczenie akcyzy do podstawy opodatkowania VAT, oraz objęcie paliw podstawową stawką VAT, już podawałem. W przypadku VAT można też dodać, że to wadliwe prawo europejskie odpowiada za masowe wyłudzenia podatku VAT (na terenie UE, szacunkowo 100 mld. eur rocznie) w tzw. transakcjach karuzelowych, na czym Polska traci dziesiątki miliardów złotych. Z innej beczki, zwalczanie energii opartej na węglu i wszelkie regulacje dotyczące emisji gazów cieplarnianych, ktore są ogromnym obciążeniem dla polskiej gospodarki. Przy tym, są całkowicie bezcelowe, ponieważ Polska emituje nieliczący się w ogólnym rozrachunku ułamek, a kraje, które odpowiadają za ogromną część emisji, takie jak US, Chiny, czy Indie mają w głębokim poważaniu te regulacje. Ponadto, gospodarki typu Niemcy, czy UK przeniosły po prostu swoją obciążoną emisją produkcję do Indii, Chin, czy innych krajów rozwijających się. My tego zrobić nie jesteśmy w stanie, bo u nas chodzi przede wszystkim o energię elektryczną i cieplną.
    23 maja 16 17:40 | ocena: 88%
    Liczba głosów:9
    88%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    Pokaż więcej komentarzy