#Moto.100
Udostępnij
Udostępnij
164

Jak zachowywać się podczas kontroli drogowej?

Kontrole drogowe to w sumie nic szczególnego. Spotka to każdego kierowcę - prędzej czy później. Jak zachowywać się, gdy zatrzyma nas policja lub inna uprawniona do tego służba? Kiedy możemy nie zatrzymać do kontroli? Jakie mamy prawa, jeśli do niej dojdzie? W krótkim filmie odpowiadamy m.in. na te pytania.

więcej
    Napisz Komentarz

    Popularne komentarze (282)

    ~okar : Można znać wszystkie prawa, a jak się trafi na głupiego policjanta to możesz mieć argumenty, a nie dociera... Przykład? Jakiś czas temu jechałem sobie na turniej tenisa. Przed kortami jest plac, a przed placem był (po akcji ze mną właściciel zdemontował) znak zakaz wjazdu. Z tym, że stał on na prywatnym terenie, nie był to znać postawiony przez drogowców tylko właściciel sobie postawił, żeby mu wjezdzali tylko ci co mają. Sytuacja była taka, że wjeżdzam, a tam 20 metrów za znakiem stoi radiowóz i machają mi z niego lizakiem - to się zatrzymałem. Podchodzi do mnie, bez czapki, nie przedsawił się i mówi, że będzie mandat. Ja na to, że żadnego mandatu nie będzie, bo to jest teren prywatny, znak nie figuruje w zarządzie dróg, przyjechałem na zaproszenie, a on nie ma czapki i się nei przedstawił, a poza tym skoro nie mają sygnałów świetlnych i dźwiękowych to jakim prawem wjechali pod zakaz skoro nie są pojazdem uprzywilejowanym, a po drugie jakim prawem wjeżdzają na prywatną posesję bez zgody właściciela. Gadanie jak do słupa. Przyszedł właściciel i powiedział to samo co ja. Tłumaczyliśmy, że to jest taka sama sytuacja jakbym sobie na podwórku postawił taki znak (kto mi zabroni), a oni przyjechali i zatrzymywali mi gości, których zaprosiłem sobie na imieniny. Nic, mandat i koniec. Właściciel już dostawał białej gorączki (podejrzewam, że było mu głupio, że taka sytuacja spotkała klienta), więc powiedziałem mu, że spoko, mandatu nie przyjmę, a w sądzie są mądrzejsi ludzie to zatrybią o co chodzi. Słyszeli to i się zaczęło. Chcieli sprawdzać trzeźwość i skontrolować samochód. Nie zgodziłem się, bo jestem na terenie prywatnym i mogę mieć nawet 8 promili i jezdzić bez hamulców i nikt mi nic nie może zrobic. Coś tam się kłócili ze mną jeszcze, ale jeden spojrzał na zegarek, sporządzili notatkę i pojechali (chyba się zmiana kończyła, bo była 13.50). Po kilku dniach dostałem wezwanie na komende, zostałem przesłuchany przez w sumie młodą policjantkę i skończyło się, że powiedziała, że ona nie będzie z siebie robić idiotki i dalej tego nie kieruje, bo skoro był teren prywatny to mogę wjezdzać, a ich nie miało tam prawa być. Fajnie tylko niepotrzebnie straciłem pół godziny na przepychanki, godzinę na komendzie i nerwy. Do tego trzeba dodać, że przede mną zatrzymali kolegę i przyjął 100 i 6 pkt. Więc wniosek z tego wyciągnąłem taki - nie ma co tłumaczyć, bo się głupiemu nie wytłumaczy, nie przyjąć madatu i pogadać od razu z kimś mądrzejszym.
    18 lut 12:29 | ocena: 92%
    Liczba głosów:424
    92%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~Taka prawda : Te gatki szmatki o prawach w kontakcie z policją to teoria. W praktyce nie ma żadnych praw. Załóżmy, że policjant wyjmie pistolet i z zimną krwią zastrzeli zatrzymanego. Potem wyjaśni,ze zatrzymany wydawał mu się bandytą albo że strzelił w obronie własnej. Koledzy policjanci to potwierdzą a zatrzymany ląduje metr pod ziemią. Nie ma żadnej obrony. Sądy zawsze dają wiarę policjantom, chociażby ich zeznania były najbardziej kuriozalne. Jak nie masz za sobą "mocnego" człowieka w policji to nie masz żadnych praw i nigdy tego nie udowodnisz.
    11 lut 14:12 | ocena: 83%
    Liczba głosów:628
    83%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~lud : Policja drogowa nie zna kodesu drogowego. Czyta przepisy do przecinka. Gdy wpadnie, interpretuje ostro przepisy, nawet wbrew itencjom ustawodawcy i ptrafią twierdzic ze ustawodawca wdaje głupie przepisy. Sędzie nie maja pojęcia o przepisach ruchu drogowego, uznają policjatów za śwadków a ich zeznania za dowody i dla własnego bezpieczeństwa uznają wskazanych przez policjntów delikwentów za winnych. Trzymają stronę silniejszego Dlatego jeżli idzecie do sądu radze brać adwokata inaczej na 100% sprawę przegracie.
    3 mar 11:12 | ocena: 92%
    Liczba głosów:139
    92%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    Pokaż więcej komentarzy