#News.100
Udostępnij
Udostępnij
61

Jak wyglądałoby starcie NATO- Rosja w Europie?

W styczniu do Żagania w woj. lubuskim Amerykanie wysłali 3,5 tys. żołnierzy. To odpowiedź NATO na działania Rosji na Krymie i w Gruzji. Zdaniem wojsk jest wzmocnienie wschodniej flanki Europy i odpowiedź na ewentualną rosyjską agresję na kraje nadbałtyckie. Jak wygląda rozkład sił w Europie?

(NZ)

więcej
    Napisz Komentarz

    Popularne komentarze (645)

    Sasza Tritankistov : Takiego starcia nie będzie, m.i. dlatego że w nowej rosyjskiej doktrynie zapisane jest, że jeżeli którykolwiek kraj NATO zaatakuje Rosję, to bomby spadną w pierwszej kolejności na Waszyngton, Nowy Jork i inne amerykańskie miasta. Dlaczego? No bo to USA steruje tym bandyckim paktem, dlatego, USA nie zmusi Polaków, Niemców czy kogokolwiek żeby atakowali Rosję, bo od razu też oberwą, paniemajecie? Chodzi o to że nie będzie na przykład wojny polsko-rosyjskiej, czy polsko-białoruskiej. W ogóle Białoruś też powinni tu zaznaczyć na czerwono, bo jest to kraj należący do Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, (inni członkowie: Rosja, Armenia, Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan i Uzbekistan. Azerbejdżan :) Trzeba przyznać że świetna doktryna, hamująca wytwarzanie wojenek w Europie przez Amerykanów i używanie innych narodów do rozgrywki z Rosją :) Po za tym Putin nie jest wrogiem krajów Słowiańskich:

    Pytanie do Władimira Putina na temat Słowian:

    Alwi Karmiow (sekretarz prezydenta Republiki Czeczenii, dziennikarz TV) - Moje pytanie jest następujące: Oczywiście sankcje itd., oraz nieprzyjazny stosunek do Rosji całego szeregu krajów jest rzeczą jasną, ale przykre jest, że dołączyły do niego narody Słowiańskie, kraje Słowiańskie które zawsze były uważane za naszych przyjaciół, w związku z tym chciałbym poznać Pańskie zdanie Władimirze Władimirowiczu. Czy istnieją perspektywy na to, że narody Słowiańskie jak dawniej - Serbia, Polska, Czechy, Bułgaria, Rosja itd., aby te narody stworzyły jakiś - jeśli już nie związek międzypaństwowy - to choćby więzi przyjaźni, mam na myśli perspektywy i żeby z jednej pozycji występowały one na arenie międzynarodowej tak jak dziś czynią to kraje anglojęzyczne?

    Władimir Putin: Odnośnie krajów Słowiańskich... Pan wie, że znajdują się one w dość trudnym położeniu ekonomicznym. A ściślej - są mocno uzależnione od nacisków. Te naciski są częściowo powiązane z zewnętrzną koniunkturą ekonomiczną, a częściowo z sankcjami wpływającymi na nas.Ale ich wpływ na małe kraje jest jeszcze silniejszy - one są bardzo uzależnione dlatego też ich suwerenność jest poddawana bardzo wielkiej próbie. Ale jestem przekonany i po prostu wiem o tym, że wewnątrz tych narodów są ciągoty ku określonej... o ile nie politycznej to kulturowej i duchowej jedności. One przetrwały, trwać będą i nigdzie nie zanikną. Nie da się ich wyrugować.


    Więc się nie nakręcajcie, jak zrobicie wojnę anglosasy, to wy pierwsi oberwiecie, nie Polska czy Czechy :)
    23 sty 13:18 | ocena: 56%
    Liczba głosów:691
    56%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~Toni 80 do Sasza Tritankistov: Z reguły zgadzam się z Twoimi wypowiedziami, lecz w tym przypadku nie masz po prostu racji.
    Po pierwsze, scenariusz nakreślony przez tego "stratega", to marzenie amerykańskich jastrzębi. Europa i Rosja toczą wyniszczającą wojnę, a USA, po raz kolejny zarobi na odbudowie rolując przy okazji swoje długi. Tyle że na Kremlu nie siedzą idioci, i na taki scenariusz na pewno nie pójdą. Po jaką cholerę Rosji wyniszczająca wojna? Rosja w konwencjonalnej wojnie nie ma z NATO zbyt wielkich szans, różnica potencjałów jest zbyt duża. Jedyną szansą Rosji będzie przerwanie tego szaleństwa. I tutaj na pewno pierwsza "odpowiedź" nie spadnie na Waszyngton. To armagedon, nieunikniony odwet. Co przyjdzie z tego Putinowi że zniszczy kilka amerykańskich metropolii, skoro jego kraj również będzie zrównany z ziemią? Uderzenie zostanie skierowane na zupełnie inne cele. Jedyną szansą Rosji będzie pokazanie, że żarty się skończyły, a jednocześnie to uderzenie będzie musiało być skierowane tak, by groźba odwetu była minimalna. Wyklucza to atomowe ataki na Waszyngton, Paryż czy Londyn. I tutaj, niestety Polska jest idealnym celem. Po pierwsze, nie oddamy, nie mamy czym. Po drugie, nikt nie będzie nas żałował. Po trzecie, nikt w Ameryce, Wielkiej Brytanii czy Francji nie odpowie tym samym, odwet gwarantowany. I po czwarte i najważniejsze, po takim uderzeniu NATO będzie stało przed ostatecznym wyborem, odpowiedzieć i cofnąć ludzkość do epoki kamienia łupanego, czy może jednak usiąść do rozmów i przerwać ten obłęd? Jak myślisz, co zrobią USA, Francja czy WB? Uderzą na Moskwę i skażą na śmierć setki mln własnych obywateli? Nie sądzę. Dogadają się bo będą musieli, a Polska zostanie po prostu spisana na straty.
    I na koniec, skąd temu pismakowi przyszło do głowy że instalowana w Rędzikowie "tarcza" ma bronić Polski? Wystarczy rzut oka na mapę i porównanie, gdzie Kaliningrad, gdzie Warszawa, a gdzie Słupsk? Nim ta "tarcza" zareaguje, to Iskander lecący na Warszawę, Krzesiny czy Łask będzie już tak daleko, że rakieta wystrzelona spod Słupska nie będzie miała najmniejszej szansy by go przechwycić.
    23 sty 19:14 | ocena: 85%
    Liczba głosów:540
    85%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    odrzuć to do ~xx: Dopóki nie ma skutecznych sposobów zatrzymania rakiet przeciwnika MAD działa i nie będzie konfliktu z żadnym z państw NATO i to nie dlatego, że Rosja czy ktoś inny nie ma w nim szans.
    Nikt nie ma szans przetrwać wojny jądrowej. To oznacza koniec cywilizacji o ile nie kres gatunku ludzkiego. Opad z pojedynczej próby organizowanej tak aby opad był najmniejszy w przypadku zmiany wiatru na niekorzystny powoduje katastrofę dla ludności i skażenie terenu nawet setki kilometrów od wybuchu (były już takie przypadki). Wyobraź sobie setki eksplozji na terenach zurbanizowanych, które dodatkowo będą płonąc przez całe tygodnie produkując opad do kwadratu.
    23 sty 15:16 | ocena: 94%
    Liczba głosów:362
    94%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    Pokaż więcej komentarzy