#News
Udostępnij
Udostępnij
609
Umieść na stronie

Tajemnice komunistycznego pociągu rządowego

Jeździli nim Gierek, Jaruzelski i Wałęsa. Miał jechać do Smoleńska zamiast feralnego tupolewa. Przedstawiamy tajemnice komunistycznego pociągu rządowego.

W Idzikowicach stoi skład, który przewoził polskie rządy od lat 70. ubiegłego wieku. Prędkością pociąg nie ustępował włoskiej "Torpedzie". Cały skład był dostosowany do osiągania prędkości 160 km/h. Pod łóżkiem, na którym spał m.in. Edward Gierek, znaleziono stary numer "Życia Warszawy". Leżał tam od czasów pierwszego użytkownika.

Co jeszcze skrywa dawny rządowy pociąg? Zapraszamy do podróży w komunistyczną przeszłość.

(KT)

więcej
    Napisz Komentarz

    Popularne komentarze (802)

    ~Thomas de Groos : W 1965 roku w Fabryce Pojazdów Szynowych wyprodukowano salonki dla szacha Iranu Reza Pahlewi, Wagony były ciemno zielone z wielkimi arabskimi literami na pudłach wycięte z aluminium. Wewnątrz był naprawdę luksus, wspaniale dywany, boazerie i meble.... Ten pociąg z lat 70-tych to wygląda jako osobowy podmiejski..... a najbardziej mnie ubawił jak zwykle ten typek co się wyrwał z szampanem i kawiorem. Skąd u niego taka wiedza? Sowietskoje igrostoje nie było niczym nadzwyczajnym, ruski kawior toże......
    2 lut 16 21:13 | ocena: 92%
    Liczba głosów:451
    92%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~Poprawiacz : SPROSTOWANIE: Tupolew wcale nie był "feralny". To był normalny sprawny samolot w czynnej służbie, który wielokrotnie startował i lądował bez najmniejszych problemów na różnych lotniskach i pewnie nadal by tak było, gdyby ktoś nie uparł sie by złamac wszelkie możliwe zasady i procedury i usiłował wylądować nim w gęstej mgle na pastwisku.
    W tej sytuacji mógłby to być nawet Air Force One, ..i też byłby "feralny".
    ..Z tym że Air Force One w tych warunkach nigdy by się nie zbliżył do Smleńska.
    3 lut 16 10:03 | ocena: 89%
    Liczba głosów:957
    89%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~b do ~Thomas de Groos: Zgadzam się z Twoją wypowiedzią. Kawior w latach 80-tych o nich mówię bo dobrze je pamiętam, był dostępny i tani. Bardzo dużo przywożono z ZSRR, a i w sklepach się pokazywał. Bardzo smakował mojej rocznej córce w moje gusta smakowe nie trafił. Co do alkoholi też masz rację dodam tylko, że wina pijało się węgierskie. Smak tokaju pamiętam do dziś. Niestety UE zdaje się już i tam wsadziła swoje macki. W tzw. ''komunie'' owoce też były owocami, gdzie te winogrona, arbuzy z Bułgarii i Węgier, mango z Rosji a z naszych porzeczki, agrest i tanie jak barszcz pomidory malinowe. Myślałam o naiwności, że to będzie wieczne. Chemię mieliśmy tylko w nowalijkach teraz razem z GMO wszędzie.
    3 lut 16 12:30 | ocena: 90%
    Liczba głosów:203
    90%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    Pokaż więcej komentarzy