#Onet100"
Udostępnij
Udostępnij
31

Jak sprzedać używane auto?

Sprzedaż używanego samochodu nie jest trudna. Podstawowa rada: wystarczy być uczciwym i nie starać się ukrywać usterek. Doradzamy, jak przygotować samochód do sprzedaży, jak podkreślić własną wiarygodność, a czego na pewno należy unikać, by nie wzbudzić nieufności osoby zainteresowanej naszą ofertą.

więcej
    Napisz Komentarz

    Popularne komentarze (89)

    ~marzan : Rady niby dobre, ale w sumie niekoniecznie użyteczne. Gdy od nas kupuje osobnik prostoduszny i wierzący ludziom, to nam uwierzy, a gdy nieufny albo co gorsze sam krętacz, kombinujący przy sprzedawaniu własnych aut, jak by tu klienta oszukać, to i tak pomyśli, że te nasze szczere wyznania, co w wozie szwankuje, to zasłona dymna i prawdziwe wady przed nim kryjemy, natomiast przyznanie się, że nie jest idealnie (on o swoich autach zawsze będzie mówił, że to ideał na kołach) tylko mu dadzą argumenty, by żądać obniżki ceny.
    Jest taki typ człowieka, i on przy wymianach używanych samochodów występuje częściej niż w pozostałej przyrodzie, który tak właśnie ma - powiedz mu z żartobliwym uśmiechem, że owszem, tapicerka ciut zmechacona albo rysa na błotniku, a od razu zażąda obniżenia ceny o połowę i będzie ci tymi wadami wiercił dziurę w brzuchu.
    Dlatego czasem lepiej zrobić jak on - odpicować wóz na błysk i milczeć o jego wadach. Bo to, co jednego kupującego do nas przekona, czyli szczerość, innego zrazi no i walnie nas po kieszeni.
    20 lut 11:27 | ocena: 92%
    Liczba głosów:71
    92%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~ludek : Gdybym chciał pisać prawdę w ogłoszeniu sprzedając swoje auto, wyglądołoby ono tak.
    Sprzedam Citroena C4, poj. 1.4, rocznik 2005, woj. dolnośląskie. Auto sprowadzone zza granicy, kupione u handlarza w Polsce. Autem nie jeździ kobieta, tylko facet i nie do kościoła a do pracy. Auto bite z przodu, niefachowo zrobione, z tyłu stłuczka parkingowa. Stan licznika do uzgodnienia, przez 7 lat uzytkowania zrobiłem nim 30 tys. km. Auto na chodzie, opłacone i zarejestrowane.

    A teraz drodzy internauci, jak myslicie, ile osób zainteresuje sie takim ogłoszeniem? Ha, ha, ha
    20 lut 14:11 | ocena: 90%
    Liczba głosów:20
    90%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~Zgred : Nie ukrywam nigdy usterek, ale tez nie pokazuję ich palcem jedna po drugiej. Zasada nr jeden, jak ktoś chce salonowa jakość i zero wad to niech jedzie do ASO i kupuje nowe auto. Auto używane ma prawo tu i tam niedomagać. To raczej fakt gdy wygląda za dobrze powinien dawać kupującemu do myślenia. Wy plakowany silnik, lakier jak świeżo malowany w 10 letnim aucie ? OD razu obracam się na pięcie i mówię do widzenia. Kolejna sprawa na która łapią się amatorzy - idealne wnętrze. jak auto jest w miarę uszanowane to i przy przebiegu 300 000 km fotele będą jak nowe i kierownica nie powycierana. Jak widzę dziury itp to od razu wiem, że faktyczny przebieg to grubo ponad 300 000 km. Ewentualnie ciut mniej ale auto wytrzaskana na których miejskich jazdach, a na pewno nie na autostradach.
    20 lut 11:30 | ocena: 86%
    Liczba głosów:38
    86%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    Pokaż więcej komentarzy