#Onet100"
Udostępnij
Udostępnij
0

"Morderca z wrzosowisk" zabrał do grobu tajemnicę

Skazany na potrójne dożywocie 79-letni Ian Brady zmarł po 52 latach spędzonych w szpitalu psychiatrycznym. Brady w latach 60-tych, wraz z Myrą Hindley, w ciągu dwóch lat zamordował 5 dzieci. Ciała czwórki ofiar w wieku od 10 do 17 lat policja odkryła na wrzosowiskach hrabstwa Greater Manchester. Do tej pory nie odnaleziono ciała ostatniego z zamordowanych dzieci.

(AW)

więcej
    Napisz Komentarz

    Popularne komentarze (71)

    ~marzan : Optymistyczne jest w tej sprawie to, że facet dostał potrójne dożywocie i że faktycznie siedział dożywotnio.
    Nam w Polsce przydałoby się w końcu wprowadzenie zasady, że wina ma być PROPORCJONALNA do kary. Czyli że za kradzież 100 samochodów nie będzie się siedziało tyle, co za kradzież jednego, że za 10 gwałtów dostanie się 10 razy tyle co za jeden, że wreszcie (oczywiście symbolicznie) ktoś, kto 10 razy zamorduje, dostanie 10 wyroków.
    To jest elementarz sprawiedliwości i moralności. Ofiary nie chcą być traktowane z pogardą przez prawników, każdy skrzywdzony powinien otrzymać stosowną rekompensatę w postaci pełnej kary wymierzonej sprawcy z jego i tylko jego krzywdę. A że niektórzy w wyniku tego nigdy nie wyjdą na wolność? A kto każe złodziejowi samochodów kraść ich aż 100?
    20 maja 22:25 | ocena: 97%
    Liczba głosów:140
    97%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~bolo do ~marzan: Tak jest. Oko za oko, ząb za ząb. Skoro nie mamy kary śmierci, to dożywocie dla takiego "wrzoda" - bez prawa wcześniejszego zwolnienia. Przymusowa praca na swoje utrzymanie w ZK (bo Państwo powinno zagwarantować więźniowi "z urzędu" jedynie czarny chleb i gorzką kawę, a jak chce więcej to dopiero dostanie z zarobionych pieniędzy). Pozostała kwota z tyt. wynagrodzenia za pracę ma stanowić rekompensatę dla poszkodowanego i jego rodziny.
    21 maja 09:06 | ocena: 97%
    Liczba głosów:38
    97%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~stachu : Zwykle nie biorę brukowców do ręki jak Angole biegnący co sił do stojaka o 6:29 z kubkiem z Costy. Ale tym razem podniosłem. Torturowali ofiary i nagrywali na magnetofonie (to takie dawne mp3) W kiciu odmawiał jedzenia. Karmili go na siłę przez rurkę. Ona się zawinęła w 2002r. Jego korozja płuc dopadła dopiero teraz. Ani Bóg ani Diabeł go nie chciał.
    21 maja 09:07 | ocena: 90%
    Liczba głosów:10
    90%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    Pokaż więcej komentarzy