#Onet100"
Udostępnij
Udostępnij
5

Ta zbrodnia wstrząsnęła RPA. Zabójca chce wrócić do Polski

Janusz Waluś wyemigrował z Polski do RPA w 1987 roku. 6 lat później zamordował czarnoskórego lidera komunistów Chrisa Haniego. Był on jednym z liderów czarnej społeczności RPA, wrogiem apartheidu i przez wielu był uważany za następcę Nelsona Mandeli.

Waluś po wyjeździe z Polski próbował swoich sił w biznesie. Otworzył hutę szkła, która splajtowała, później został kierowcą ciężarówki. Wstąpił też do skrajnie prawicowej Partii Konserwatywnej.

Zabójstwo Chrisa Haniego zlecił mu lider Partii Konserwatywnej Clive Derby-Lewis. Obaj zostali skazani na karę śmierci, ale po jej zniesieniu w RPA wyrok zmieniono na dożywocie.

- Nie chciałem strzelać w plecy, więc zawołałem: "Mister Hani". Odwrócił się, a ja wyciągnąłem pistolet i strzeliłem w niego. Kiedy się przewracał, strzeliłem drugi raz. Tym razem w głowę. Kiedy upadł na ziemię, oddałem jeszcze dwa strzały w skroń - relacjonował Waluś po zabójstwie.

Jak Waluś tłumaczył swoje motywy? Tym, że pochodzi z komunistycznego kraju i chciał oszczędzić tego losu swojej nowej ojczyźnie. Jego słowom przeczy lista ofiar dostarczona przez Derby-Lewisa. Obok Haniego był na niej Nelson Mandela i Joe Slovo.

W roku 1997 Waluś stanął przed Komisją Prawdy i Pojednania stworzoną dla rozliczenia zbrodni apartheidu. Wyrok nie został uchylony. Polak zrzekł się obywatelstwa RPA, by ułatwić sobie powrót do Polski. Zabiega o to również polskie Ministerstwo Sprawiedliwości. Waluś mówi, że boi się o swoje życie. Twierdzi, że w więzieniu w RPA próbowano go zabić.

(BB)

więcej
    Napisz Komentarz

    Popularne komentarze (370)

    ~kaska : Szkoda, ze RPA zniosla kare smierci i szkoda, ze Polska nie odebrala mu polskiego paszportu. Nieszczesny, boi sie, ze go zabija... a on za co zabil Bogu ducha mu winnego murzyna? On go nawet nie zabil, on go masakrowal!
    W aparheid chcial sie bawic? Polsce bandziory jego kalibru nie sa potrzebne.

    9 lut 18:41 | ocena: 83%
    Liczba głosów:379
    83%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~w życiu : Zabił w RPA, mając obywatelstwo tamtego kraju, tam płacił podatki. Niech tam odsiaduje swój wyrok. Polacy nie chcą utrzymywać ze swoich podatków mordercy i bandziora. Kiedy mordował, był dorosły i dokonał świadomego wyboru. Teraz niech spędza swój marny żywot w warunkach, na jakie zasłużył. O polskim więzieniu może sobie tylko pomarzyć. Nie ma zgody na sprowadzanie do Polski morderców i mętów.
    A swoją drogą co do tej pory robili kolorowi spod celi?
    9 lut 20:05 | ocena: 85%
    Liczba głosów:447
    85%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~Cape Town do ~mika: Mieszkałam w tym czasie w RPA i znam tę historię dobrze. My, Polacy mieliśmy stracha po tym zabójstwie - murzyni naprawdę byli wściekli na cały polski naród. Odnośnie komunizmu to napiszę jak murzyni wówczas rozumieli ten ustrój. Kiedyś współpracownik zapytał mojego męża czy prawdą jest, że w Polsce /wtedy my mieliśmy komunizm/ to wszystko jest dla wszystkich. Mąż zapytał; ale w jakim sensie? Ano w takim, że np. jedziesz samochodem, zostawiasz go i ktoś inny sobie go weźmie bo wszystko jest wspólne. Tak właśnie wyobrażano sobie w RPA komunizm:)
    21 lut 11:31 | ocena: 87%
    Liczba głosów:16
    87%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    Pokaż więcej komentarzy