#Polityka.100
Udostępnij
Udostępnij
162

35 lat temu w Polsce wprowadzono stan wojenny

13 grudnia 1981 roku generał Wojciech Jaruzelski ogłosił wprowadzenie stanu wojennego w Polsce. Za oficjalne powody podano gorszą sytuację gospodarczą i groźbę interwencji wojsk Układu Warszawskiego. Już w czasie fali strajków sierpnia 1980 roku władze komunistyczne rozważały możliwość wprowadzenia stanu wojennego w celu powstrzymania niepokojów społecznych i zgaszenia rodzącego się ruchu demokratycznego.

W noc wprowadzenia stanu wojennego rozpoczęto aresztowania opozycjonistów. Zakazano strajków i działalności związkowej oraz wprowadzono godzinę milicyjną. W okresie stanu wojennego internowano ok. 10 tys. osób, w wyniku postrzałów i pobić zmarło 56 osób. Stan wojenny zniesiono 22 lipca 1983 roku.

(JaS)

więcej
    Napisz Komentarz

    Popularne komentarze (651)

    ~Nios : Ten artykuł promuje nieprawdę i fałszywy obraz tamtego czasu. Nigdy nie podała do wiadomości "tamta władza" o zagrożeniu obcą interwencją. A po drugie, pisanie "gorsza sytuacja gospodarcza" to lekceważenie realnej groźby zatrzymania gospodarki na skutek totalnego strajku w kluczowych gałęziach przemysłu.. Jej załamanie było tuż, tuż. Nie pracowały niemal wszystkie kopalnie, elektrownie goniły resztkami zapasów paliwa. Odcięcie dostaw prądu to niewyobrażalna hekatomba dla ogromnych obszarów działalności gospodarczej, zaopatrzenia na cele socjalne i dla gospodarstw domowych. A i tak gospodarka Polski poniosła niewyobrażalne straty na skutek strajków wywoływanych przez "Solidarność" A zimy tamtych lat to nie była zabawa jak to jet od kilkunastu lat. Czy pamięta ktoś jak było gdy za oknem panował 20 stopniowy mróz?

    13 gru 16 07:36 | ocena: 94%
    Liczba głosów:185
    94%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~Albert z Radomia do ~Nios: Na początku grudnia 1981 rodzice DOSTALI 3 POKOJE Z KUCHNIĄ !!!
    Mój ojciec PROSTY ROBOTNIK BUDOWLANY miał dwoje małych dzieci i po 8 latach czekania dostali z mamą mieszkanie. Przez ten czas odkładali tylko jakieś grosze na tzw książeczkę mieszkaniową. Nie chodzili płaszczyć się po bankach o kredyt którego pewnie i tak by im nie przyznali. Rodzice mieli pracę, my jeżdzilismy CO ROKU na ZIMOWISKA I KOLONIE organizowane przez ich zakłady.
    W latach 90 tych , po obaleniu komunizmu, mama poszła na bruk a tato tułał się po Polsce, po hotelach robotniczych aby zarobić jakiekolwiek pieniądze. Upodlili go każąc pracować mu w niedzielę, Boże Ciało itp. po 12 godzin ...
    Teraz gdy rozmawiam czasem ze starszymi ludźmi na emeryturach, wszyscy twierdzą że za komuny było o wiele lepiej niż jest teraz.
    13 gru 16 08:16 | ocena: 88%
    Liczba głosów:70
    88%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~Krzysztof1956 : Stan wojenny w PRL….hm, na ten temat napisano już mnóstwo bardziej i mniej obiektywnie, jego przyczyny były złożone i nie można mówić ani, że to było samo zło, ani też, że było to „wybawienie”… PRL była państwem takim - jakim mogła być po Teheranie i Jałcie. Czy nam to się podoba, czy nie ale od kilku stuleci jesteśmy zbyt słabi aby o sobie sami stanowić. Ostatnim władcą, który jakieś tam karty rozdawał był może Sobieski, po nim byliśmy już tylko protektoratem państw ościennych. Po I-szej wojnie św. dzięki okolicznościom zewnętrznym - a nie tylko dzięki nam - odzyskaliśmy państwowość i na ile byliśmy samodzielni??? W "zwalcowanym" kraju, po zaborach, nieudanych powstaniach i w końcu po działaniach wojennych - pomimo, iż w kraju zrobiono bardzo dużo - panowała bieda! Wrzesień 39-tego rozpoczął kolejne nasze kłopoty, inni znów za nas decydowali, nasi żołnierze szli przy boku innych wielkich ówczesnego świata i to niekoniecznie w celu wyzwalania naszych ziem. Takie były po prostu realia. Możliwość odbudowy po zakończeniu II WŚw. suwerennej naszej państwowości została przekreślona już w Teheranie - tam Stalin w murach ambasady ZSRR "dogadał się" z amerykańskim prezydentem, Jałta jedynie to oficjalnie "przyklepała"... Po wojnie oczekiwanie na Andersa na białym koniu i kontestowanie rzeczywistości do niczego by nie doprowadziło. Straciliśmy kwiat inteligencji - sporo w Powstaniu Warszawskim - i władzę sprawowali prości nieprzygotowani do tego ludzie, którzy aby zrealizować nałożone zadania używali często siły, zresztą opiewani ostatnio tzw "żołnierze wyklęci" też nie byli aniołkami, z ich rąk wielu niewinnych ludzi ucierpiało... W tamtym czasie na świecie Liczyły się jedynie USA i ZSRR a pozostała część świata była albo przy boku jednego albo drugiego. Nam przydzielono miejsce przy ZSRR i PRL została uznana przez Zachód. Nasze nieszczęście polegało na zrujnowanej w II WŚw. gospodarce, braku kadr, olbrzymim - jeszcze spuścizna zaborów - analfabetyźmie, stąd też wydolność gospodarki państwa była poniżej rozbudzonych oczekiwań społeczeństwa - stąd brały się wszystkie zrywy powstańcze: 1956, 1968, 1970, 1976 i 1980-81. Nie jest prawdą, że motywem tych wystąpień narodu przeciw władzy był brak wolności- o tym myśleli nieliczni, przeciętnego robotnika to nie obchodziło bo chyba nawet za bardzo nie zdawał sobie sprawy z tego. Jakim państwem była ta PRL to była ale nie była radziecką republiką!! Mówienie dziś przez wielu Rodaków, że PRL nie była Polską a częścią ZSRR jest grubą przesadą. Dzisiaj czy nasz kraj jest naprawdę wolny, czy jesteśmy suwerenni??? - najważniejsze decyzje zapadają i tak poza nami...W „tym grudniu” była już w Polsce anarchia, strona rządowa nie panowała nad sytuacją, strona solidarnościowa nie była merytorycznie przygotowana do przejęcia władzy a obok Wielki Sąsiad, coraz bardziej zdenerwowany patrzył co się u nas wyprawia…Polska przy ZSRR była jak ratlerek przy wilczurze, którego kąsanie po kostkach na niewiele by się zdało...Musiało dojść do realizacji cichej umowy Reagana i JP2, "zazbrojenia na ekonomiczną śmierć" ZSRR oraz drastyczne obniżenie cen ropy aby nastały warunki by cokolwiek mogło się w systemie politycznym i gospodarczym naszego kraju zmienić...
    13 gru 16 07:25 | ocena: 95%
    Liczba głosów:135
    95%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    Pokaż więcej komentarzy