#Technologie.100
Udostępnij
Udostępnij
45

Flaris Lar 1 - polski samolot odrzutowy na miarę XXI wieku

Flaris Lar 1 to polski projekt małego samolotu odrzutowego, który jest odważną próbą ożywienia polskiej myśli lotniczej w kategorii małych samolotów dyspozycyjnych. Jest on warty uwagi nie tylko ze względu na produkcję w Polsce, ale również dlatego, że pod wieloma względami ma szansę okazać się eksportowym hitem.

więcej
    Napisz Komentarz

    Popularne komentarze (185)

    ~Yeti do ~zenek: Ile przeciętny człowiek rozumie z przedstawionego mu tekstu? Tu napisali że zakończono próby ciśnieniowania (szczelności kabiny ciśnieniowej) i na wiosnę będzie oblot. Czyli jest prototyp lotny, z silnikiem i kompletem instalacji. Były próby statyczne, były zmęczeniowe. Cztery lata temu była, faktycznie, tylko makieta. Robi to firma prywatna, dla której nie jest to główna działalność - więc to trwa ile trwa. Bardzo łatwo jest obśmiać każdą robotę. Wszyscy ludzie którzy "wykańczają" projekty rodzimych konstruktorów, mają, Zenku, właśnie takie nastawienie. Samemu nic nie robią, bo się można zbłaźnić, ale w pracy innych widzą same błędy.
    16 lut 14:26 | ocena: 95%
    Liczba głosów:159
    95%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~żółć : Jest to rodzaj takiego samolotu ultralekkiego, dyspozycyjnego, z nowoczesnym napędem, więc szybkiego, znacznie tańszy od "bombardierów", więc rodzinny, komercyjny: taka "limuzyna dla ubogich", takich, których nie stać na wypasione odrzutowce po kilkadziesiąt milionów dolarów, czy kilkaset, za sztukę! Tylko chwalić i cieszyć się, że robią to Polacy a popyt pokaże czy pomysł był dobry! Warto zapoznać się z danymi technicznymi, są imponujące, podobnie jak nowoczesne /opatentowane/ rozwiązania.
    16 lut 13:30 | ocena: 89%
    Liczba głosów:67
    89%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~zenek do ~Yeti: Pracowalem kiedys przez 4 lata w centrum technologicznym jednego z czolowych producentow samochodow.
    Moja praca miala na celu skrocenie okresu wprowadzania na rynek nowych modeli aut, bo firma doszla do wniosku, ze traci klientow, gdyz konkurencja wypuszcza nowy model co 2 lata, a moj zleceniodawca co 3 i nalezalo maksymalnie usprawnic procesy projektowania, zamawiania czesci, testowania komponentow i gotowych aut, zeby nie wypasc z gry. Przez ten pryzmat patrze na projekt flaris.
    Zyjemy w czasach, kiedy o porazce lub sukcesie decyduje czas. Gdyby zalozyciel Facebooka spoznil sie o rok ze swoim produktem, to nie bylby dzis miliarderem. Podobnie byloby z ebayem czy microsoftem. Nokia w stosunku do appla spoznila sie o jakies 2-3 lata z opracowaniem sensownego dotykowego interfejsu do komorek. Efekt jest taki, ze apple jest bodajrze najcenniejsza firma na swiecie, a resztki tego co zostaly z nokii za psie pieniadze kupil microsoft i nie bardzo wie co z nimi zrobic... Sadze, ze jak sie cos robi bez zaangazowania, calymi latami, bo nie jest to dzialalnosc glowna, to sa duze szanse, ze podobny projekt ukonczy szybciej ktos, dla kogo bedzie to glowna dzialalnosc... stad bierze sie zdrowa doza sceptycyzmu...
    17 lut 18:11 | ocena: 78%
    Liczba głosów:32
    78%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    Pokaż więcej komentarzy