#Rozrywka
Udostępnij
Udostępnij
0

Paulina Klepacz w "Rezerwacji": zwykłe dziewczyny mają potrzebę mówienia o swojej seksualności

- Widzimy szamoczącą się dziewczynę, która swojej seksualności używa do zaspokojenia lęku i napięć nieseksualnych - mówi o filmie "Szatan kazał tańczyć" prof. Andrzej Depko, seksuolog. - Ten seks jest beznadziejny, bo seks beznadziejnych osób musi taki być. I ten film cudnie to pokazał. To jest doskonałe ostrzeżenie.

Prof. Depko dodaje, że główna bohaterka filmu Rosłaniec przypomina mu wielu jego pacjentów.

- Po tym seksie nie ma poczucia spełnienia, jest depresja. A ja bym chciał, aby ta bohaterka po seksie następnego dnia czuła power. Ale tak się nie dzieje. To smutne - konkluduje.

Paulina Klepacz, redaktorka prowadząca magazynu "G'rls Room", uważa, że w Polsce jesteśmy na takim etapie, że powinniśmy pokazywać seks zwykłych dziewczyn, jak robiła to Lena Duhnam w serialu "Dziewczyny". Tymczasem u Rosłaniec są artyści kreujący rzeczywistość.

- Aby dyskurs seksualny się rozszerzył, trzeba pokazać też nauczycielki czy sprzedawczynie - zauważa. - My docieramy do takich zwykłych dziewczyn i one mają potrzebę mówienia o swojej seksualności, bo nie mają gdzie tego robić.

Katarzyna Janowska stwierdza, że mężczyźni są w tym filmie w zasadzie nieobecni. Aktorka Magdalena Berus jest zdania, że relacje jej bohaterki z mężczyznami są bardzo płytkie, ale postać, którą gra ma przecież osobowość. Rosłaniec z kolei jest zdania, że ten problem z mężczyznami wynika z czasów, w których żyjemy.

- Ci młodsi mężczyźni są wycofani i pozbawieni inicjatywy, to dziewczyny muszą przejmować ją na wielu poziomach. Ja nie mam nic przeciwko temu, ale mężczyzna jest kobiecie potrzebny na poziomie emocjonalnym - podkresla.

Rosłaniec jest także zdania, że fakt, że mężczyźni boją się kobiet i są często samotni, nie czyni ich szczęśliwymi. Kobiet, które są samodzielne we wszystkim, też nie.

- Seks z miłości, choćby najbardziej wyzwolony czy kogoś gorszący, jest dużo lepszy niż ten miłości pozbawiony - mówi. - Nie szłabym w kierunku usamodzielniania się, ale abyśmy jednak łączyli się w pary. Ale to nie jest modne, bo jest trudne, bo trzeba dać siebie. A to związki dają szczęście.

Na program "Rezerwacja" zapraszamy w każdy piątek o godz. 14.00.

więcej
    Napisz Komentarz

    Skomentuj jako pierwszy.

    Pokaż więcej komentarzy