#Lifestyle.100
Udostępnij
Udostępnij
432

Jak spowiadają się Polacy?

Praktykujący katolik ma obowiązek przystępować do spowiedzi przynajmniej raz w roku. Jak jednak wygląda to w praktyce? Ilu Polaków przystępuje do sakramentu spowiedzi? Do jakich grzechów najbardziej nie lubimy się przyznawać? I jakich "występków" nie uznajemy za grzech? Wszystkiego o spowiedzi, w tym "spowiedzi po polsku", dowiecie się z naszego wideo.

więcej
    Napisz Komentarz

    Popularne komentarze (203)

    ~kat olik : To najlepszy wynalazek moich ulubieńców !
    Gdy w VIII wieku Watykan zorientował się, że bardzo dużo pieniędzy idzie na płatnych donosicieli wpadł na genialny pomysł. Przecież można sprawić, by owieczki same złożyły na siebie donos. Za darmo i na klęczkach. I jeszcze będą prosiły o wysłuchanie. I tak w VIII wieku na soborze/ tak, tak drogie owieczki to nie Chrystus / wprowadzono samodenuncjację panu w czerni siedzącemu w drewnianej skrzynce.
    2 lis 16 13:28 | ocena: 87%
    Liczba głosów:257
    87%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~Zgred do ~Finwal: Skoro forma jest sprawą drugorzędną to po co zmuszanie wiernych do spowiedzi nausznej ? Dlaczego nie wystarczy spowiedź powszechna czy osobista we własnym sumieniu. Kim jest sukienkowy aby decydować które grzechy mi odpuścić, a które nie ? Pomijam kolejny absurd. Nawet morderca czy gwałciciel ma prawo do uzyskania rozgrzeszenia gdy podobno żałuje za grzechy. Natomiast jak ja sie rozwiodę to w życiu z tego tytułu rozgrzeszenia nie dostanę. Rozwodnik wg KK to większy zbrodniarz od mordercy czy pedofila
    3 lis 16 10:45 | ocena: 91%
    Liczba głosów:137
    91%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~Tomek do ~kat olik: To jest jedyna słuszna interpretacja. Tylko ja mogę odpuścić lub nie grzechy komuś kto zgrzeszył wobec mnie i z drugiej strony nie rozumiem sensu aby ksiądz komuś takie grzechy odpuszczał w moim imieniu. Jak ktoś mi zabije dziecko to co najwyżej ja mogę mordercy taki grzech darować jeśli np. swoim życiem późniejszym na to zasłuży. Z kolei jak ja zgrzeszę to o wybaczenie muszę prosić tą osobę przeciwko, której zgrzeszyłem, a nie księdza. Co mi po rozgrzeszeniu od księdza jak osoba, którą zraniłem pozostaje w gniewie ? To by była jakaś totalna hipokryzja.
    3 lis 16 11:01 | ocena: 84%
    Liczba głosów:71
    84%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    Pokaż więcej komentarzy