#Lifestyle.100
Udostępnij
Udostępnij
200

Przeżyli razem 71 lat. Zmarli w odstępie zaledwie 4 minut

93-letni Anglik, Wilf Russel, bohater II wojny światowej zmarł w domu opieki 29 marca o 6.50. Miał demencję, przestał poznawać swoją żonę, z którą był 71 lat. Małżonka zmarła zaledwie 4 minuty po jego śmierci.

więcej
    Napisz Komentarz

    Popularne komentarze (92)

    ~cykl do ~Drops: To się nazywa ...przywiązanie.Znałam podobną parę.Dożyli prawie setki lat.Ich życie obfitowało w różne tragedie rodzinne i osobiste i wcale nie było takie zgodne,ale...... .W tamtych czasach rozwody były rzadkością i raczej niemile widziane w ich środowisku.Potem to już i ich wojny ucichły i dramaty przebrzmiały.Ona jeszcze czasem pozowała na rządzącą domem i ludźmi,on natomiast spokorniał i przycichł.Stał się ciepłym staruszkiem.Każde z nich miało swój pokój do realizacji swoich uciech i smutków,a spotykali się tylko w jadalni i sypialni.Celebrowali czas posiłków w sposób godny podziwu.O celebrze w alkowie nic mi nie wiadomo choć wkradła się tam flanelowa rzeczywistość.Denerwowała ją jego niesprawność,ale gdy odszedł zapadła się w sobie.Zdjęła wysokie obcasy,sporządziła testament i czekała.Czekała na dzieci,czekała na koniec i czekała na moją wizytę.Każdego dnia blakł jej urok i ulatywała energia.Córka robiła remanenty w jej domu,wyrzucała na smietnik książki,buty ,kosmetyki i listy.Przynosiłam je jej z powrotem i chowałam w dobrych skrytkach.Na koniec umieścili ja w domu starców i tam przeżyła tylko 4 dni.Od śmierci męża dzieliły ją tylko 34 dni.On miał 98 lat,ona o dwa lata była młodsza.Nekrologi o śmierci ukochanych rodziców w gazetach,tłumy na pogrzebie...rodzina i znajomi dopisali,ale życie było........przyzwyczajeniem i lojalnością - może kiedyś była i wielka miłość.
    6 kwi 14:21 | ocena: 96%
    Liczba głosów:125
    96%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~zdrowy duch : chwileczkę ,w wieku 70 lat człowiek się czuje lepiej jak w wieku 50 lat.ma się czas,albo i nie ciagle jakies wyzwania ,które samemu się tworzy, można się wyspać,chodzic gdzie się chce i kiedy się chce,jezdzic samochodem ile potrzeba,miec pasje w ogrodzie,w twórczości,naprowadzac innych na proste drogi,zwlaszcza jak błądzą itd. czy to zycie nie piękne?????zwłaszcza jak nic nie boli,nie choruje się .Tak ,że niejedna 30 latka jest w gorszej kondycji psychicznej i fizycznej niż ta 70 latka,ktora niejedną mogłaby przeskoczyć,A barany myslą ,że 70 latka jest nic nie warta,stara baba ejejejejej byscie się nie pomylili.
    6 kwi 15:53 | ocena: 89%
    Liczba głosów:97
    89%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~jacek vulgo wąsal : Bo z ich życiem i miłością było tak jak nigdy nie będzie z młodym pokoleniem.
    Kiedy coś się psuło, to się to naprawiało. Kiedy w życiu coś się nie układało to Kobieta i Mężczyzna rozmawiali, budowali swoja miłość - czasami od nowa. Jedna z moich pracownic - dwa fakultety, język obcy z papierami, - po trzech miesiącach znajomości zawarła małżeństwo, bo było fajnie, jazzowo, rozrywkowo i bombowo (przez te trzy miesiące znajomości). A ponieważ mam dobry kontakt z młodymi, na pracowej imprezce panieńskiej, w chwili refleksji, powiedziała mi: "TROCHĘ SIĘ BOJĘ ... BO JAK NAM NIE WYJDZIE ... NA SZCZĘŚCIE SĄ ROZWODY".
    Rozwody na szczęście ? - zapytałem. To może trzeba było sprawdzić jaki jest w normalnym nie imprezowym życiu. Czy oprócz korpo-imprez i wypadów z kumplami do pubu coś go jeszcze interesuje. Trochę posmutniała ale zaraz kumpele ją rozbawiły.
    Dziś jest już "panną z odzysku", choć do trzydziestki jeszcze trzy lata.
    6 kwi 13:07 | ocena: 89%
    Liczba głosów:124
    89%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    Pokaż więcej komentarzy