#Technologie.100
Udostępnij
Udostępnij
184

Dlaczego współczesne urządzenia psują się tak szybko?

Pewnie niejeden z czytelników wzdycha czasem za urządzeniami rodem z PRL-u, bynajmniej nie mając na myśli ich siermiężnego wyglądu, oczekiwania na przydział lub kombinowania, by zdobyć co bardziej deficytowe gadżety. Myśli raczej o tym, że gdy wówczas kupowało się odkurzacz, maszynkę do mięsa lub młynek do kawy, można było się spodziewać, że taki sprzęt przeżyje swojego właściciela, a może i służyć będzie potomkom.

Jak ma się do tego współczesny sprzęt, który niedługo po upłynięciu gwarancji nie tylko przestaje działać, ale i nie nadaje się do naprawy?

więcej
    Napisz Komentarz

    Popularne komentarze (466)

    ~50-latka do ~Shrek i Moje Bagno: Nie wiem czy taki szajs, rodzice lodówkę zakupioną w 1967 r wyrzucili dopiero w latach 90 po przeprowadzce i nie na śmietnik a do piwnicy jako dodatkową, młynki do kawy i melaksery dopiero niedawno bo po 30 latach to z częściami zamiennymi rzeczywiście trudno. Pralka tez dzialala ze 20 lat a dzisiaj ..... Magnetofony (kaseciaki) mam jeszcze tylko kasety w opłakanym stanie leżą gdzies na strychu ale działac dzialaja i bez zarzutu. A i projektor do odtwarzania filmów niemych w domu który ma prawie 50 lat działa, tylko filmy sie rwą a skleić ciężko bo brak sprzętu i kleju do tego więc szkoda ich niszczyć bo to pamiątki z filmami z mojego dzieciństwa i przegralam je na dvd. Ale jeszcze 3 lata temu odtwarzaliśmy ostatni raz nagrywając je kamerą ale to byl ostatnio raz ze wzgledu na stan filmow a nie projektora.
    31 mar 09:38 | ocena: 94%
    Liczba głosów:325
    94%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~Kapitalista : Łza się w oku kręci. Sto lat temu zaczynałem zarabiać prawdziwe pieniądze na montażu takich "farelek" jak na ilustracyjnym zdjęciu. W sklepach AGD ich nie było, ale w Krakowie były dwa sklepy z częściami zamiennymi. Jeden leżał na trasie moich codziennych marszów do państwowej firmy w której pracowałem. Drugi w pobliżu mieszkania mojego brata. Jak "rzucili" jakieś części do "farelki" kupowało się od razu 10 sztuk (więcej nie dawali). Po kilku takich fartownych zakupach można było zmontować parę gotowych "farelek" i sprzedać na wolnym rynku z odpowiednim przebiciem. Były pieniądze na zakupy u takich co mieli "dojścia" do innych dóbr luksusowych typu pralka automatyczna.
    31 mar 09:47 | ocena: 92%
    Liczba głosów:170
    92%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    ~Pilica : Mam odkurzacz marki Zelmer 40 lat na chodzie ,lodówka Mińsk z 75 roku mrozi i chłodzi jak Syberia ,w podobnym wieku mam żelazko,ciut młodszy mam telewizor Elemis .Ale mam również maszynkę do strzyżenia włosów z transformatorem 220V 110vV liczy sobie 60 lat strzy ze jak nowa ,pisze na niej Zdziełano w CCCP..
    31 mar 09:23 | ocena: 96%
    Liczba głosów:263
    96%
    100%
    Zgłoś oceń: -1 +1
    Pokaż więcej komentarzy